- To nie pani sprawa. Po prostu nie lubię.

- Do licha, Becky! - mruknął pod nosem Alec i natychmiast przeraziła go własna gafa.
- Czy mogę? - spytała zdławionym głosem. Przesunęła palcami po jego złotych
- I to zaraz! - Alice ze śmiechem podała jej szlafrok. - Za chwilę będzie tu moja fryzjerka. Obiecuję, że zamieni cię w prawdziwe bóstwo.
- Siedź spokojnie - odparł z irytacją. - Wiem, co robię - powtórzył.
pustymi rękami.
- Tam! – stęknął, kiedy członek znów otarł się o tamten punkt. To było takie
które ujrzał drugiego Kozaka. Książę pozwolił opaść zasłonie i odciągnął córkę od okna.
- Nie. Po to, żebyś się znalazła w moim łóżku. - Posłał jej łobuzerski uśmiech.
Kiedy z westchnieniem ulgi wyciągnęła z koka długie szpilki, jej bujne włosy opadły ciężko, przykrywając plecy. Nikt, kto znał skromną lady Isabell Swan, nie potrafiłby pojąć tej niezwykłej transformacji. Rola, którą odgrywała od dziesięciu lat, była dopracowana w każdym szczególe. Lady Isabell uwielbiała jedwab i koronki, ale zredukowała je do ozdób swoich nocnych strojów i bielizny. Lny i tweedy bardziej pasowały do wizerunku, który z takim trudem tworzyła.
- Wróciłem.
Kozacy się skłonili.
drobny, co na razie mu się udawało utrzymać. Mama nie była z tego zadowolona, ale
Nie protestowała, kiedy przytulił ją mocno i pocałował.
Ostatecznie dała za wygraną.

pani zazdroszczę i mam nadzieję, że niebawem się spotkamy. Przyjaciele Alexandry są

Emmett rozumiał jej frustrację, lecz musiał przestrzegać pewnych zasad. Spokojnie dopił trzecią kawę i powiedział jej, że ma do wyboru obstawę albo ukryty mikrofon.
- Hej, miła z was para! - rzekła ze śmiechem, kiedy podbiegł do niej drugi pies.
- Obiecuję, że na nie odpowiem, przedtem jednak chciałbym, żebyś mnie wysłuchał.

- Nie wolno ci się narażać.

- Myślę, że ona też jest gotowa do wyjścia - rzekła Klara, patrząc na dziewczynkę karcącym wzrokiem.
tonem przysadzisty mężczyzna.
Alexandra. - Wcześnie pani dziś wstała.

mansardowym dachem widniał fryz z motywami lilii, dowód normańskich koneksji rodu

- Masz ochotę kontynuować zwiedzanie, księżniczko? Czy może wolisz wracać do śródmieścia?
- A nie tak powinno być?
ROZDZIAŁ CZTERDZIESTY DRUGI